Historia szkoły

Szkoła w Bielanach założona została 18 maja 1818 r. na podstawie „Statutu organicznego dla szkół podstawowych” z dnia 11 lipca 1817 r., w którym Senat Krakowa zaprowadzał szkoły podstawowe we wsiach na terenie Rzeczpospolitej Krakowskiej. Początkowo szkoła mieściła się w Klasztorze oo. Kamedułów na Bielanach, którzy ją utrzymywali. Później jednak Dozór Główny Szkół Krakowskich zażądał od Klasztoru, aby placówka edukacyjna znajdowała się w innym miejscu, tłumacząc to uciążliwą drogą na górę i brakiem wody. Kameduli uchylili się jednak od tego obowiązku, zasłaniając się trudną sytuacją wynikłą z ostatniej wojny i klęsk żywiołowych. Dozór starał się zmusić Kamedułów do przyjęcia tego zarządzenia, co okazało się skuteczne i Konwent przejął na siebie obowiązek utrzymania szkoły, dopóki nie przejdzie on na fundusz szkół początkowych w Krakowie oraz składek gminnych mieszkańców. W pierwszym okresie działalności szkoły dzieci z Bielan i pobliskich Przegorzał uczyły się religii oraz języków polskiego i niemieckiego, później dochodziły inne przedmioty jak: rachunki, historia, geografia, fizyka czy rysunki. W budynku szkoły znajdowało się także mieszkanie nauczyciela.

W 1850 r. szkoła została zainstalowana w tzw. „Browarku”, który należał do Zgromadzenia Kamedułów, a w 1874 r. oo. Kameduli oddali budynek na własność gminom Przegorzały i Bielany, ale szkoła już w nim nie funkcjonowała. W latach 1864-1868 funduszami gmin i z pomocą klasztoru wybudowano i 21 września 1868 r. poświęcono nowy obiekt szkoły, znajdujący się na granicy pomiędzy Bielanami a Przegorzałami. Szkoła ta służyła do roku 1899, kiedy w Bielanach wybudowany nowy budynek a w Przegorzałach powstała osobna szkoła działająca do 1963 r.

Od roku 1848 do 1900 w szkole jako nauczyciel pracował Mateusz Bielecki. Założył on kronikę i zrelacjonował w niej historię szkoły od czasu jej założenia w roku 1818. Regularnie uzupełniał ją o wpisy opisujące wydarzenia i uroczystości w szkole, stąd w kronice przeczytać można opisy m.in. święta z okazji 20. rocznicy ślubu cesarza Franciszka Józefa z cesarzową Elżbietą, czy też obchody rocznicy 600-lecia panowania Habsburgów w Austrii z roku 1882, ale także rutynowe wpisy o rozpoczęciu i zakończeniu roku szkolnego. W drugiej części kroniki Bielecki szczegółowo opisał kulisy budowy nowego budynku szkoły w latach 60., ale też mniej ciekawe sprawy rachunkowe i problemy związane z codzienną działalnością szkoły, jak np. bielenie ścian czy załatwianie opału dla nauczyciela.

Kolejnym nauczycielem, który rządził przez dłuższy okres była Maria Butkowska, będąca nauczycielką od 1912 r., a od 1918 r. – kierowniczką szkoły, którą to funkcję piastowała do 1929 r. W okresie jej pracy mała wioska na przedmieściach Krakowa nie uniknęła wichrów dziejowych XX wieku. Pierwsza wojna światowa była dla tego miejsca czasem trudnym. Jak czytamy w kronice, żołnierze wycięli wszystkie drzewa we wsi, a domy w rejonie fortecznym zburzono. Na szczęście budynek szkoły ocalał, ale sama szkoła została zamknięta. Na domiar złego szkołę doszczętnie splądrowali węgierscy Honwedzi.  Po zakończeniu wojny, w latach 20. XX wieku kronika nie była prowadzona zbyt skrupulatnie, ale warto wspomnieć o tym, że szkołę w 1919 r. odwiedził gen. Józef Haller, twórca tzw. błękitnej armii i jeden z ojców niepodległej Polski. Znacznie skrupulatniej kronikę prowadzono po zmianach na przełomie lat 20. i 30. Grono nauczycielskie powiększyło się, a nowym kierownikiem szkoły został Antoni Niciński. W księdze zaczęły pojawiać się coroczne sprawozdania zawierające informacje o uroczystościach szkolnych, m.in. zakończenia roku szkolnego oraz o ważniejszych wydarzeniach lokalnych, jak powodzie w Małopolsce czy patriotyczne obchody świąt narodowych, ale także o państwowych sprawach politycznych. Do szkoły uczęszczało wtedy około 150 dzieci.

Czas II wojny był także czasem zmian dla Bielan. 1 lipca 1941 r. Bielany zostały włączone w obręb miasta Krakowa, a szkołę przekształcono w kadłubową szkołę 5-klasową i przyłączono administracyjnie do niej obszar Zakamycza. Rok później Antoni Niciński został przeniesiony do Bronowic, a nowym kierownikiem został Jan Wierzbanowski. W wyniku drugiej wojny światowej, podobnie jak podczas pierwszej, szkoła została zniszczona i ograbiona, dlatego wymagała remontu i ponownego wyposażenia.

Po wojnie szkołę przywrócono do funkcjonowania przedwojennego, a na stanowisko jej kierownika wrócił Antoni Niciński. Pracował on do swojej śmierci w 1953 r. Jego następcą został Kazimierz Dulkiewicz. Zmiany ustrojowe nie ominęły także życia szkoły. Ze sprawozdań rocznych kierownika Nicińskiego dowiadujemy się, że często organizowane były poranki i pogadanki na tematy zgodne z jedyną słuszną linią np. „pogadanka – tydzień ziem odzyskanych”, czy „poranek – zwycięstwo klasy robotniczej”. Opisane są również najważniejsze wydarzenia, w których młodzież szkolna entuzjastycznie brała udział, m.in. rozbiórka fortyfikacji austriackich pod fortem Kościuszki pod okiem marszałka Żymierskiego czy akademia z okazji przyjaźni polsko-radzieckiej. Liczba uczniów po wojnie spadła i wahała się niewiele powyżej 100 uczniów każdego roku, choć w latach 50. i 60. w wyniku wyżu demograficznego liczba ta stale rosła aż do ponad 300. Przyjęcie tak dużej liczby uczniów było możliwe tylko dzięki nowemu i większemu budynkowi szkoły od 1958 r. W 1971 r. na emeryturę odszedł Kazimierz Dulczewski, a na stopniu kierownika zastąpił go Leszek Rzeszuto.

Już na początku lat 30. w kronice czytamy, że budowa nowego budynku była „palącą koniecznością”, mieszkańcy wioski zawiązali wtedy komitet budowy nowej szkoły w Bielanach. Komitet zbierał fundusze przez składki oraz organizując różne imprezy. Na drodze do spełnienia planów stanął jednak ogólnoświatowy kryzys początku lat 30., który bardzo silnie odczuwalny był także w Polsce. Później przyszedł okres wojny i do tematu powrócono dopiero w latach 50. Remonty i malowanie sal niewiele już wtedy pomagały, gdyż w starym budynku:

„sale szkolne (…) ciemne, bez oświetlenia elektrycznego, bez wody, po 2 małe okna, cuchnące, gdyż w piwnicach były obory i hodowla królików”.

Tym razem starania o budowę nowej szkoły okazały się skuteczne, dzięki poparciu rodziców dzieci edukujących się. Podobnie jak przed dwudziestu laty zawiązali oni komitet budowy szkoły i zobowiązali się do pracy na zasadzie czynu społecznego. Wykopy pod szkołę rozpoczęto w sierpniu 1956 r. Budowa szła jednak wolno ze względu na różne trudności i nie dotrzymywano kolejnych terminów oddania budynku do użytku. Nowa szkoła została otwarta wraz z rozpoczęciem roku szkolnego 2 września 1958 r.

W czytaniu kroniki narzucają się interesujące reakcje na zmiany polityczne. Do roku 1918 nauczyciele gorąco propagowali patriotyzm wobec państwa austriackiego, aby później chwalić odzyskanie przez Polskę niepodległości i potępiać czas zabiorów. Wyjątkowo patetyczną notę możemy przeczytać o śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego w 1935 r. Wpisy o sprawach politycznych były zawsze zgodne z aktualną linią polityczną. Zarówno przed, jak i po wojnie sprowadzały się do odnotowywania i chwalenia poczynań aktualnej władzy oraz wyrażania jej poparcia. Szczególnie interesująca jest zmiana podczas odwilży. Podczas corocznych wpisów chwalono działania władz, aż do roku szkolnego 1958/1959, kiedy kronikarz, sam zaprzeczając swoim poprzednim wpisom, wyraził radość, że po dojściu Władysława Gomułki do władzy „nastąpiła duża odnowa” i „ potępiono dotychczasowe zakłamanie”.